[2] Czy uważasz to za słuszne, że powiedziałeś: Mam więcej sprawiedliwości niż Bóg?
[3] Powiedziałeś bowiem: Cóż mi pomoże? Jaki będę miał pożytek z tego, że zostanę oczyszczony z grzechu?
[4] Odpowiem dowodnie tobie i twoim towarzyszom wraz z tobą.
[5] Spójrz w niebo i zobacz, przypatrz się obłokom, które są wyżej od ciebie.
[6] Jeśli zgrzeszysz, co zrobisz przeciwko niemu? A jeśli pomnożą się twoje nieprawości, co mu uczynisz?
[7] Jeśli jesteś sprawiedliwy, co mu dajesz? Albo co otrzymuje z twojej ręki?
[8] Twoja niegodziwość zaszkodzi człowiekowi takiemu jak ty, a twoja sprawiedliwość pomoże synowi człowieka.
[9] Ludzie krzyczą z powodu mnóstwa ucisków, wołają z powodu ramienia mocarzy.
[10] Ale nikt nie mówi: Gdzie jest Bóg, mój Stwórca, który w nocy daje pieśni;
[11] Ten, który uczy nas więcej niż zwierzęta ziemskie i czyni nas mądrzejszymi od ptactwa niebieskiego?
[12] Tak więc wołają, ale nikt nie wysłuchuje z powodu pychy złych ludzi.
[13] Doprawdy, Bóg nie wysłucha słów obłudy, Wszechmocny na nią nie zważa.
[14] Chociaż mówisz, że go nie widzisz, sąd jest przed nim, więc mu zaufaj.
[15] Teraz jednak jego gniew spadł na ciebie w niewielkim stopniu, jakby nie znał wielkości twoich grzechów.
[16] Dlatego Hiob na próżno otwiera swe usta; mnoży słowa bez poznania.